Psychologia - Psychologia.

Wiedza "zimna" psychologiczna tworzy psychologię jako naukę. Powinna mieć jak największy stopień ogólności. Wiedza "gorąca" psychologiczna to wiedza jaką posiada każdy z nas, oceniając drugiego człowieka, na podstawie jakiejś informacji o nim. Jest to cząstka naszej wiedzy o świecie.
Relacja wiedzy naukowej (zimnej) i potocznej (gorącej). Rozumiejąc coś potocznie często nie potrafimy wypowiedzieć się używając pojęć psychologicznych. Jest to często podstawową trudnością tj. użycie terminów psychologicznych odnoszących się do ogólnych rzeczy. Chcemy też móc przewidzieć co się może wydarzyć, dlatego pojawia się potrzeba wiedzy o drugim człowieku. Gdy wiemy co się może wydarzyć możemy się do tego przygotować albo postarać się zmienić ciąg wydarzeń. Brak możliwości przewidywania powoduje niepokój i strach. Boimy się, bo nie wiemy co się może wydarzyć.
Hierarchia potrzeb. Potrzeby dzielimy na biologiczne i psychiczne. Na granicy między nimi jest potrzeba bezpieczeństwa. Zachowanie konkretnego człowieka wprowadza pewną zmianę w sytuację wcześniej zaszłą. Często to zachowanie jest dla nas straszne w skutkach.
Nurt psychologii behawiorystycznej mówi, że wnętrze jeśli nawet jest, jest czymś do czego nie potrafimy dotrzeć. Ważne jest to jak dana osoba się zachowuje. Wnętrze to tak jak kolor samochodu. Prawo osądza człowieka za konkretne zachowanie choć także próbuje dojść do przyczyny (np. zabójstwo w afekcie), aby móc przewidzieć czy to zachowanie może się powtórzyć. Najważniejszym przedmiotem psychologii ogólnej jest zachowanie człowieka. Proces poszukiwania przyczyny zachowania nazywa się atrybucją. Przyczyny lokujemy na zewnątrz, albo w drugim człowieku. Atrybucja sytuacyjna - przyczyny zachowania dopatrujemy się w sytuacji. Drugi rodzaj atrybucji to atrybucja dyspozycyjna. Dyspozycja jest to wewnętrzna skłonność od której zależy przyczyna zachowania. Poszukiwanie przyczyn w sytuacji jest bardzo trudne bo nie ma dwóch sytuacji takich samych. W konkretnym człowieku często poszukujemy przyczyn z licznymi uproszczeniami. Podstawowy błąd atrybucji to skłonność do niedoceniania sytuacji i przeceniania uwarunkowań wewnętrznych.

Chcemy zrozumieć świat aby czuć się bezpiecznie. Warunki zorganizowane zrozumiałe dla nas powodują, że czujemy się bezpiecznie. Dotyczy to zarówno świata fizycznego (np. że po lecie nadejdzie zima), jak i społecznego. Niestety rzadziej mamy ochotę adaptować się do tego co czeka nas od przyjaciół, rodziny, czy pani z okienka, a raczej próbujemy zmieniać, gdy są oni w konflikcie z naszymi interesami. Szczególnie silnie wpływamy na osoby bliskie. Za często próbujemy zmieniać ludzi na wzór i podobieństwo naszych wyobrażeń o tym co jest dobre. Często na wejściu robimy duży błąd jeśli zakładamy, że przez nasze zachowanie drugą osobę zmienimy. Aby lepiej przewidywać musimy poznać motywacje drugiego człowieka. Cały proces poszukiwania i lokowania przyczyny zachowania nazywamy atrybucją. Poszukując przyczyn wewnątrz człowieka (atrybucja dyspozycyjna) możemy odnosić się do jego stanu biologicznego lub psychicznego. Czasami jest to trudne do odróżnienia. Jedno z drugim się łączy. Ból, głód, pragnienie są to stany fizyczne, które odbieramy jako pewną przykrość, pewien nieprzyjemny stan emocjonalny.
Co to znaczy, że człowiek jest strukturą psychofizyczną? Elementy tej struktury zależą nie tylko od siebie, ale także od elementów zewnętrznych. Człowiek, aby funkcjonować rozwijać się musi mieć zapewnione określone warunki. Jeśli te warunki są spełnione to mówimy o układzie zrównoważonym, jeśli nie - mówimy o zaburzeniu równowagi. Człowiek pozostaje w zależnościach zewnętrznych i wewnętrznych, tzn. aby mógł normalnie funkcjonować, rozwijać się potrzebuje spełnienia określonych warunków. W literaturze potrzebę definiuje się jako brak czegoś. Układ niezrównoważony wywołuje deprywację potrzeby, co powoduje uaktywnianie się człowieka. Mamy strukturę biologiczną i psychiczną, są one mocno ze sobą związane. Struktura biologiczna jest dziedziczna, aby mogła funkcjonować jak potrzeba, niezbędna jest interakcja ze środowiskiem naturalnym. Struktura psychiczna to sieć związków nerwowych, które tworzą się na najwyższym poziomie układu nerwowego. Tworzy się ona w interakcji z drugim człowiekiem. Nikt nie może zaprzeczyć roli mózgu dla psychiki człowieka. Ta struktura psychiczna powstaje w wyniku powtarzalności bodźców i powtarzalności konsekwencji określonych zachowań. Tworzą się struktury, które odwzorowują pewną rzeczywistość, dzięki temu świat staje się czytelny poprzez wiedzę. Dziecko wie jak się zachować, aby sprowokować określone zachowanie. Tworzą się mechanizmy antycypacyjne, są to pewne oczekiwania, nastawienia. To znaczy, że poprzez pewną wiedzę o świecie nastawiamy się na pewne wydarzenia, przewidujemy że coś się wydarzy. Pewne oczekiwania mają właściwości potrzeb. Jednostka nastawia się na odbiór tych powtarzalnych bodźców, potrzebuje ich, gdy ich nie ma mamy do czynienia z deprywacją - niezaspokojeniem potrzeb.
Potrzeba psychiczna - potrzebujemy tych bodźców, które powtarzały się w naszym doświadczeniu, których oczekujemy. Aby struktura psychiczna mogła przetrwać potrzebny jest pewien stopień odpowiedniości między tą strukturą a doznawanymi bodźcami. Określony stopień zgodności jest niezbędny dla psychiki ludzkiej. Przy braku następuje nawet rozpad struktury psychicznej. Czasami rozpadają się pewne elementy tej struktury. Jeśli tracimy osobę, która dawała nam te dobre bodźce to cierpimy. Bywa, że, po strasznym ciosie, ktoś mówi: "odnalazłem się, ale jestem zupełnie innym człowiekiem", albo wpada w chorobę psychiczną czy popełnia samobójstwo. Zgodność nie musi też być absolutnie pełna, bo wtedy niemożliwy jest rozwój. Struktura psychiczna tworzy się na najwyższym piętrze układu nerwowego, zależy więc od mózgu.

Ostatnio mówiliśmy, że budowa struktury fizycznej jest wrodzona, pewne warunki fizyczne są niezbędna, aby ta struktura mogła funkcjonować. Struktura psychiczna ma charakter związków nerwowych, tworzących się w wyniku powtarzalności bodźców, na najwyższym piętrze układu nerwowego. Brak normalnego funkcjonowania to potrzeba. Potrzeby możemy określić a priori. Jeśli ten układ nerwowy ma takie znaczenie dla struktury psychicznej człowieka należy omówić jak funkcjonuje ten człowiek jako jednostka. Właściwości układu nerwowego mają bezpośrednie znaczenie dla układu psychicznego. O bezpośrednim związku między mózgiem a osobowością człowieka mówi się w znaczeniu temperamentu. Temperament jest to kategoria psychologiczna. Druga zależność występuje między mózgiem a inteligencją. Wprawdzie na tym etapie wiedzy nie potrafimy przełożyć tych kategorii psychologicznych na funkcjonowanie mózgu, wiemy jednak na pewno, że one są. Struktura psychiczna człowieka jest nadbudową na mózgu. Trzecia zależność to osobowość człowieka jako czynności mózgu. Są teorie osobowości, które mówią o braku wspólnoty z materialną strukturą człowieka. Temperament, inteligencję i osobowość my zaliczymy jednak do czynności psychologicznych człowieka. Uzależniają go one od sytuacji zewnętrznej, ma daną strukturę psychiczną niezależnie od sytuacji. Właściwości centralnego układu nerwowego trudno jest skorelować z właściwościami psychicznymi. Temperament mówi o pewnych właściwościach formalnych naszego zachowania. Inteligencja mówi jak skutecznie człowiek działa. Osobowość to pewne preferencje, według których oceniamy człowieka. Właściwość strukturalna wyodrębnia nas od innych ludzi i uniezależnia od sytuacji. To wszystko przejawia się w sytuacjach. Mówiąc o zamkniętej osobowości (dotyczy to głównie ludzi starszych), osoba w danej sytuacji wyodrębnia tylko niektóre bodźce. Każda sytuacja to określone działanie bodźców, następstwem których są procesy psychiczne. Te procesy dzielimy na
1) 1) procesy poznawcze - stanowiące obróbkę poznawczą sytuacji, np. spostrzeganie pewnych bodźców, porównywanie ich z zakodowanymi w mózgu i dochodzenie do wniosku w jaki sposób działać; uczenie się; myślenie - proces przetwarzania informacji, nazywamy sytuacje i interpretujemy je;
2) 2) procesy kierunkowe - muszą być uruchomione, aby zacząć działać, aby się pojawiły: a) motywacja - najpierw musi zajść stan, który mówi, że określona sytuacja ma dla nas jakieś znaczenie; b) procesy emocjonalne.
Ten sam bodziec może być przez dwie różne osoby różnie odbierany. Psychologia ogólna ogranicza się do dokładnego w miarę zgłębienia tego, co było przed chwilą omawiane, to stanowi psychologiczne zaplecze dla naszego uwarunkowania.


UKŁAD NERWOWY

Nie zawsze było oczywiste, że to mózg jest skupiskiem struktury psychicznej człowieka. Platon wyróżniał 3 dusze: wegetatywną (w trzewiach), emocjonalną (w sercu) i rozumową (w głowie). Gallen w II wieku naszej ery, badając mózg i widząc jego komory, stwierdził, że tam mieści się dusza. Kartezjusz uważał, że człowiek zależy od bodźców, a że był bardzo wierzący doszedł do wniosku, że dusza musi być w szyszynce - jedynym niesymetrycznym organie mózgu. Na lokalizację struktury psychicznej trafiono zupełnie przypadkowo. W czasie operacji na mózgu, przy znieczuleniu miejscowym, okazało się, że człowiek zaczął się uśmiechać, ruszać ręką. Zapytano go dlaczego. Opisywał, że słyszy dźwięki, orkiestrę, melodię. Inny przypomniał sobie hałasy, które słyszał kilka lat temu, na jakiejś stacji kolejowej.
Okazało się, że w części skroniowej kory mózgowej są magazyny tego, co żeśmy w życiu przeżyli, taki film. Drażnione neurony malutkimi elektrodami w dane miejsce przypominały dane wydarzenia. Odpowiednia część mózgu jest też odpowiedzialna za mówienie, za rozumienie tego co się mówi. Dla mówienia odkryto ważne ośrodki mózgu. Odkryto też ośrodek pamięci świeżej. Po wycięciu części mózgu pacjent stracił możliwość uczenia się czegokolwiek. Najmniejsze odwrócenie uwagi od wykonywanej czynności powodowało, że od razu o niej zapominał, np. nie pamiętał czy jadł już obiad.
Powstało wiele teorii psychomorfologicznych zakładających bardzo ścisłe lokalizacje funkcji psychicznych. Mapa Klaista, jedna z najbardziej znanych, z 1934 roku jest już jednak nie do obronienia. Było bardzo wiele niedorzecznych pomysłów, np. ośrodek mówienia zdaniami, ośrodek samoistnego i społecznego ja. Późniejsze mapy od wcześniejszych różniły się wielością wymienianych funkcji.
Przy niewielkich możliwościach zbadania problemu zawsze pojawiają się tendencje przeciwstawne. Niektórzy uważają, że mózg jest zaktywizowany w całości przy wykonywaniu określonych czynności. Przeprowadzając badania na zwierzętach usuwano im część mózgu. Wycięcie części mózgu upośledza zachowanie, niezależnie od tego, która jest to część mózgu, ale od tego jaka jest duża.
Teorie dynamiczne mówią, że przy zróżnicowaniu funkcji psychologicznych nawet najprostsza wydawałoby się czynność jest efektem współdziałania wielu części mózgu. Dana część mózgu występuje w określonej konfiguracji z innymi, w zależności od tych konfiguracji mamy do czynienia z różnymi zachowaniami. Powtarzalne bodźce utrwalają pewne połączenia nerwowe między ośrodkami mózgu.
Neurony wraz z wypustkami tworzą pewien system z podziałem na określone funkcje (układ nerwowy). Podstawowa rola układu nerwowego to koordynacja pracy elementów organizmu i komunikacja, przesyłanie informacji między różnymi narządami, a także, co jest bardzo istotne, między organizmem a środowiskiem zewnętrznym. Pewne neurony (receptory) są czułe na określoną energię fizyczną. Układ nerwowy przekłada różne kody informacyjne na jeden kod - impuls nerwowy. Impulsy nerwowe biegną po wypustkach nerwów do ośrodkowego układu nerwowego, poprzez rdzeń przedłużony do mózgu. Drogi nerwowe dośrodkowe: bodźce sensoryczne są zamieniane na impuls nerwowy, w mózgu są analizowane, koordynowane i zestawiane ze sobą. Impuls nerwowy jako nośnik informacji powoduje, że uruchomione są też informacje wcześniej zakodowane. Z mózgu impuls nerwowy biegnie do określonych partii mięśni.
Układ nerwowy dzielimy na:
1. 1. ośrodkowy (mózg i rdzeń kręgowy);
2. 2. obwodowy, złożony z:
a) a) części somatycznej - kieruje ona mięśniami szkieletowymi;
b) b) części trzewnej - łączy ośrodkowy układ nerwowy z narządami wewnętrznymi; układ trzewny dzielimy na:
* ? sympatyczny
* ? parasympatyczny, który dba o gospodarkę energetyczną, a przy zaburzonej równowadze (zmienione warunki zewnętrzne) natychmiast się włącza; dzieje się to poza możliwością kierowania, nie uświadamiamy sobie tego, np. gdy jest zimno stają włosy na ciele dodatkowo chroniąc przed ochłodzeniem.
Pojawiają się też świadome reakcje: biegać, cieplej się ubrać.

Układ nerwowy, koordynator i przekaźnik informacji, na poziomie człowieka ma duży stopień skomplikowania. Układ nerwowy powoduje zamianę różnych kodów informacyjnych na ten sam sygnał - impuls nerwowy, który jest nie zniekształcany po drodze. Akson ma rozliczne rozgałęzienia po to, aby impuls nerwowy dochodził do drugiej komórki wielokrotnie, dzięki czemu może być sprawdzana jego wartość. Regulacja dotycząca metabolizmu, zachowania energii, odbywa się na zasadzie samoregulacji, poza naszą kontrolą i możliwością oddziaływania. Przy określonym uszkodzeniu pnia mózgu możemy stracić zdolność np. oddychania, czy przełykania. Bywa, że noworodki rodzą się bez odruchu ssania, takie dziecko nie może być karmione piersią.
W centralnym układzie nerwowym wyodrębniamy 3 zasadnicze części: pień mózgu, układ limbiczny i korę mózgową.
1. 1. Pień mózgu, w którym wyróżniamy:
1.1. 1.1. Wzgórze - tu docierają wszystkie sygnały sensoryczne; istnieje połączenie między wzgórzem a ciałem migdałowatym.
1.2. 1.2. Podwzgórze - odpowiada za podstawowe funkcje życiowe, od mowy do łaknienia, pracę układu naczyniowego, serca. W podwzgórzu znajdują się ośrodki głodu (po ich usunięciu można jeść w nieskończoność); w podwzgórzu odkryto też ośrodek wielkiej przyjemności ("niebo") i wielkiej nieprzyjemności ("piekło").
1.3. 1.3. Układ siatkowaty - odpowiada za stan gotowości, za podejmowanie określonej aktywności; układ siatkowaty pełni rolę wzmacniacza lub wyhamowywacza wielkości sygnału, który do nas dociera; z układem siatkowatym wiążemy też zapotrzebowanie na bodźce. Od niego zależy jak bardzo ktoś potrzebuje wrażeń, podniet - albo świętego spokoju.
W odniesieniu do mózgu możemy powiedzieć to co do mięśni - ma zapotrzebowanie na nieustanną stymulację, nieustannie musi być uaktywniany przez bodźce, inaczej komórki mózgowe zamierają. Mózg pozbawiony bodźców po jakimś czasie zaczyna sam produkować dla siebie różne doznania. Jeśli w odpowiednim czasie nie uaktywni się komórek mózgowych, później może być już za późno.
2. 2. Układ limbiczny wygląda jak obgryziony u dołu obwarzanek, składa się z następujących części:
2.1. 2.1. Węchomózgowie - w pradziejach węch był bardzo istotny dla przeżycia, dzięki niemu można było odróżnić swoich od obcych.
2.2. 2.2. Hipokamp - w miarę rozwoju zapewnia uczenie się, zapamiętywanie pewnych informacji potrzebnych do najprostszych zachowań. Dzięki temu organizm nie reaguje na każdy następny bodziec jako na nowy.
2.3. 2.3. Ciało migdałowate - jest absolutnie podstawową centralą, decydującą o reakcji emocjonalnej organizmu; część informacji ze wzgórza idzie do kory mózgowej, część do ciała migdałowatego (bliżej); często może dojść do tego, że ciało migdałowate decyduje, np. ktoś jedząc zupę słucha dowcipu i parska śmiechem; ciało migdałowate decyduje czy dana sytuacja człowiekowi zagraża, decyduje o zachowaniach typu atak-ucieczka; ciało migdałowate reaguje emocjami, działa na pojedyncze bodźce; zachowania uruchamiane przez ciało migdałowate współcześnie bardziej nam przeszkadzają niż pomagają. Przy wyciętym ciele migdałowatym ludzie wcale nie potrafią przywiązywać się do czegoś czy kogoś, są pozbawieni głębi przeżyć emocjonalnych.
3. 3. Kora mózgowa - składa się z około 12 miliardów komórek, jest złożona z dwóch półkul mózgowych; ma grubość 1,5 - 2,5 mm; lewą i prawą półkulę mózgową dzielimy na 4 płaty: czołowy, ciemieniowy, potyliczny i skroniowy; czołowy od ciemieniowego oddzielony jest bruzdą Rolanda, czołowy od skroniowego - bruzdą Sylwiusza; w płacie potylicznym mieszczą się ośrodki analizy i syntezy wzrokowej, w skroniowym - słuchowej, w przedniej części płata ciemieniowego - dotyku, w tylnej części płata czołowego mieści się cała okolica ruchowa; wielkość reprezentacji dotyku zależy od tego jaka część ciała odgrywa największą rolę w ruchu organów: u kota - łapy, u człowieka - palce u rąk, usta, język (to nam zapewnia wyraźną, prawidłową mowę); w obu półkulach są ośrodki odpowiedzialne za drugą stronę organizmu, ponieważ drogi nerwowe się krzyżują; ośrodki mowy mieszczą się w lewej półkuli; między półkulami są połączenia, jeśli przetniemy je to nie będzie można nazwać przedmiotu, który jest w polu widzenia prawej półkuli (po lewej stronie); żaden inny gatunek nie posiada tak rozbudowanej części płata czołowego (29% kory mózgowej) jak człowiek; odpowiada więc on za najbardziej ludzkie funkcje; charakterystyczna dla płata czołowego jest planowość - zakładanie sobie pewnych celów i utrzymywanie kierunków działania; płat czołowy odpowiada też za głębię przeżyć emocjonalnych; w przedniej części prawego płata czołowego mieszczą się ośrodki strachu i złości, a lewego - "termostat" utrzymujący równowagę psychiczną człowieka; po wycięciu prawej części płata czołowego (tam gdzie znajdują się emocje) żona mówi, że ma cudownego męża.

Zróżnicowanie mózgu. Lewa półkula odpowiada za motoryczne i sensoryczne funkcje prawej strony i odwrotnie. W lewej półkuli mieszczą się ośrodki mowy. Rozdzielenie półkul powoduje, że przedmiot pokazany lewemu oku (prawej półkuli) jest wyodrębniany, ale nie może być nazwany. Badania dotyczące półkul trwają od około 30 lat. Ewolucyjnie dochodziły funkcje półkul, człowiek ma najwięcej funkcji i lokalizują się one, w którejś z półkul. Na bazie pełnej jednolitości obydwu półkul, żeby mogła się pojawić jakaś nowa funkcja, coś musiało zostać wyparte.
Lewa półkula dąży do zorganizowania, spójności, poszukiwania przyczyn, tworzy koncepcję. Potrzebna jest ciągła konfrontacja bieżących informacji z informacjami zakodowanymi. Prawa półkula jest bardziej praktyczna, zajmuje się sytuacjami, które wymagają natychmiastowego rozwiązania. Prawa półkula jest bardziej emocjonalna. W niej mieszczą się umiejętności przestrzennego widzenia świata. Lewa myśli bardziej abstrakcyjnie, jest nastawiona na strategię i logikę.
Należy wspomnieć o zróżnicowaniu mózgu według płci. Do 8 tygodnia życia mózg dziecka jest żeński. Dopiero wtedy pojawiają się geny, które uruchamiają pracę hormonów. Estrogen (typowy żeński hormon) jest niezbędny do rozwoju np. mózgu. Testosteron jest w jakimś stopniu zamieniany na estrogeny, dla stworzenia sobie warunków rozwoju mózgu. Ilość testosteronu może się różnić nawet czterokrotnie. Typy, które mają dużo hormonu przeciwnej płci są bardziej uzdolnione.
Mózg kobiety wyróżnia się znacznie większą ilością powiązań między półkulami i ośrodkami w obu półkulach. Kobieta ma więc tendencje do całościowego oglądu rzeczywistości, działań całościowych. Mężczyźni bardziej skupiają się na wybranych bodźcach. Kobiecie trudno się skupić na czymś pojedynczym, mężczyzna bardziej działa na zasadzie szufladek. Świat męski jest bardziej podzielony na sektory. Kobiecy mózg ma większą wrażliwość zmysłową, kobieta jest bardziej wrażliwa na bodźce zewnętrzne, przede wszystkim słuchowe. Mężczyźni są bardziej wrażliwi na bodźce wzrokowe. Kobieta lubi szepty.
Przy większej wrażliwości mózgowej u kobiet jednocześnie jest bardzo istotna prawa półkula emocjonalna. Kobieta od samego początku rozwoju bardziej nastawiona na stosunki międzyludzkie, mały chłopiec natomiast bardziej na przedmioty. Dziewczynka prawie od pierwszych dni reaguje na wyraz twarzy matki, chłopiec długo dostrzega ją jako piłeczkę. Chłopiec lubi się bawić rzeczami, dziewczynka bardziej jest nastawiona na stosunki międzyludzkie, ocenę moralną tego co się wokół niej dzieje. ("Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus" J. Graya - znana książka na ten temat). Kobieta jak ma problem ważne jest, żeby z nią porozmawiać, niekoniecznie znajdując rozwiązanie. Mężczyźni nie mają ciągłej tendencji do skoncentrowania się na poprawieniu czegoś, kobieta ulepsza, mężczyzna naprawia jak się już coś całkiem zwali.


STRUKTURA PSYCHICZNA
TEMPERAMENT

Temperament - właściwość człowieka, która w potocznym rozumieniu przysługuje nie wszystkim (analogicznie do pogody). Kojarzymy temperament ze specjalnym reagowaniem emocjonalnym, ogólną energią życiową, nie z tym co człowiek robi, co jest przedmiotem jego przeżyć, ale z tym jak człowiek to robi. Najbardziej popularna typologia temperamentu, funkcjonująca w potocznym języku, ma swoje korzenie w starożytności. Hipokrates wymyślił, że człowiek ma cztery podstawowe soki: krew, flegmę, żółć i czarną żółć. Człowiek zdrowy ma zachowane odpowiednie ich proporcje, złe proporcje powodują, że ludzie źle reagują (ta typologia nie była właściwie związana z temperamentem).
Słowo temperament pojawiło się w II wieku naszej ery i znaczy tyle co umiarkowanie, właściwa miara. Gallen nawiązał do tych soków i stworzył pierwszą typologię temperamentu. Te podstawowe typy są wyróżnione ze względu na przewagę któregoś z tych soków: krew - sangwinik, flegma - flegmatyk, żółć (chole) - choleryk, czarna żółć - melancholik. Wielu jest zwolenników poszukiwania różnic temperamentu w składzie krwi. Endokrynolodzy twierdzą, że decydują o nim hormony.
Kolejne teorie po Gallenie tzw konstytucjonalne mówiły, że temperament zależy od budowy ciała. Najbardziej znana teoria Niemca Kretchera, który był psychiatrą, doszedł do wniosku, że osoby o wątłej budowie ciała (wysokie szczupłe, bez rozbudowanych mięśni) chorowały na bardzo podobne choroby. Nie zauważano takich chorób u osób niskich, grubych, które miały zupełnie inne objawy chorobowe. Ten swój sposób patrzenia na temperament przeniósł na ludzi zdrowych. Osoby asteniczne są bardzo wrażliwe, są introwertykami, osobami bardzo spokojnymi, z którymi trudno jest nawiązać kontakt. Nie jest to tak, że ta budowa ciała wymusza temperament, jest to równoległe (wspólna przyczyna).
Wiele typologii wiąże temperament z właściwościami układu nerwowego. Pierwsze opracowanie jest autorstwa Pawłowa. Pawłow mówił o typie układu nerwowego. Zachodzą w układzie nerwowym 2 procesy przeciwstawne sobie: pobudzanie i hamowanie. Można je w określony sposób scharakteryzować, mówiąc o sile pobudzania / hamowania, o równowadze między nimi i ruchliwości. Ta siła procesu nerwowego jest to po prostu zdolność komórki do pracy, do adekwatnego reagowania na długo działające lub bardzo silne bodźce (można to też mierzyć czasem między rozpoczęciem pracy a tzw hamowaniem ochronnym). Hamowanie ochronne to co innego niż zwykłe hamowanie, które polega na wygasaniu reakcji. Równowaga to stosunek procesów pobudzenia do hamowania. U kogoś może np. przeważać zdolność do pobudzania. Pawłow doszedł do wniosku, że ludzi można podzielić na 4 zasadnicze kombinacje tych cech:

Melancholik ma słaby układ nerwowy, unika bodźców, jest bardzo wrażliwy, ma małą odporność, łatwo się meczy, więc wycofuje się, unika kontaktów. Bardzo łatwo melancholika urazić. Z drugiej strony jeśli melancholik się zaangażuje jest szalenie wierny, szalenie oddany. Nie poszukuje nowych bodźców.
Choleryk potocznie kojarzy się z osobą impulsywną i niezrównoważoną. Oprócz tego wbrew potocznemu mniemaniu są to osoby szalenie pamiętliwe, te afekty u nich zalegają, jest duża szansa, że przy pojawieniu się podobnych bodźców znowu ostro zareaguje. Jest trudny do przewidzenia.
Sangwinik ma szalone zalety towarzyskie, łatwo się dostosowuje do sytuacji (nie jest inercyjny), jest zrównoważony. Ma silny układ nerwowy, poszukuje bodźców, przez tą ruchliwość potrafi się do każdej sytuacji dostosować. Nie jest zbyt wierny i wytrwały, zwłaszcza w relacjach z określonymi ludźmi. Mówi się, że jest nim typowy Polak.
Flegmatyk ma niewielkie potrzeby w stosunku do życia, jest powolny, inercyjny. Nie denerwuje się, wolno reaguje.



Teorie neopawłowskie kontynuują ścisłe łączenie temperamentu z właściwościami układu nerwowego. Teorie te mnożą wielość funkcji, np. siłę układu nerwowego można charakteryzować na kontinuum: wydolność (silny) - wrażliwość (słaby).
Teorie aktywacyjne nawiązują do teorii Pawłowa i do siły pobudzania i hamowania układu nerwowego. Ta siła jest bezpośrednio zdeterminowana przez mechanizmy anatomo-fizjologiczne. U źródła siły układu nerwowego leżą dwa takie mechanizmy:
* ? behawioralny układ aktywacyjny tj. jak szybko organizm uczy się reagować w myśl zasady: unikam bodźców przykrych, dążę do bodźców pozytywnych; za to odpowiada układ limbiczny (ciało migdałowate) i przednia część płata czołowego;
* ? układ siatkowaty i kora.
Te dwa układy decydują o poziomie pobudzenia centralnego układu nerwowego.
Wysoki poziom pobudzenia jest przyczyną niskiego poziomu siły układu nerwowego, tj. jego niskiej wydolności. Powoduje słabą zdolność do oddziaływania na bodźce w sytuacjach zagrożenia. Niski poziom aktywacji to duża siła układu nerwowego.
Zwolennicy tej teorii wyróżniali różne typy temperamentalne, np. ekstrawertycy i introwertycy. Podział ten wywodzi się od Junga, który twierdził, że energia życiowa może być kierowana do wewnątrz lub na zewnątrz. Nawiązał do tego Eysenck, który jest zwolennikiem tego podziału i uważa go za jeden z podstawowych. Inny wymiar, który wyróżnia to neurotyczność i lęk.
Ekstrawertycy wyróżniają się wysokim poziomem aktywacji, potrzebują dużej ilości bodźców, bo układ siatkowaty i kora tłumią stymulacje. U introwertyków układ siatkowaty i kora wzmaga bodźce, w związku z tym introwertycy mają małe zapotrzebowanie na bodźce. Są to osoby bardzo wrażliwe, reagują już na mały bodziec.
Istnieją również teorie temperamentu, które w ogóle nie odnoszą się do żadnego zdeterminowania, do tego skąd się ten temperament bierze. Temperament odnosi się do właściwości motorycznych i energetycznych zachowania - jak magazynowana i rozładowywana jest energia.
Ostatnia omawiana teoria to regulacyjna teoria temperamentu Strelau'a (polski psycholog). Regulacyjna - bo Strelau chciał podkreślić jak temperament reguluje nasze zachowanie. Jest to teoria eklektyczna: wywodzi się od Pawłowa i nawiązuje do właściwości układu nerwowego, bazuje też na teorii aktywacji. Podkreśla się dążenie jednostki do optymalnego poziomu stymulacji. Strelau podaje następującą definicję temperamentu: zespól względnie stałych właściwości organizmu, które przejawiają się w takich formalnych cechach zachowani, jak poziom energetyczny tego zachowania i jego poziom czasowy.
Mówiąc o stałych właściwościach organizmu, ma on na myśli przede wszystkim elastyczność, plastyczność układu nerwowego (choć trudno zdefiniować co to jest). Drugą bardzo istotną rzeczą związaną z tą definicją, jest to, że cechy są pierwotnie, biologicznie zdeterminowane. Jednostka rodzi się już z jakimś konkretnym układem nerwowym, dlatego temperament człowieka jest mało modyfikowalny, właściwie zmienia się jedynie w okresie dojrzewania fizycznego. Duża ruchliwość dziecka jest wynikiem niedojrzałego układu nerwowego. Temperament w jakimś tam stopniu można zmienić, ale tylko pod wpływem mocnych, długotrwałych bodźców wpływających na funkcjonowanie układu nerwowego, który zmienia się. Temperament charakteryzuje zachowanie człowieka nie ze względu na to, co kto robi, ale ze względu na to jak to robi. Temperament widoczny jest w reakcjach emocjonalnych, w szybkości dochodzenia do wniosków, w szybkości kojarzenia. Teoria Strelau'a wyjaśnia także te różnice między ludźmi.
1. 1. Poziom energetyczny opisywany jest przez 2 cechy: reaktywność i aktywność.
a) a) Reaktywność to cecha temperamentu pojawiająca się we względnie stałej i charakterystycznej dla danej jednostki intensywności reakcji. Reaktywność jest determinowana przez następujące czynniki:
* ? wrażliwość sensoryczna (mierzona wielkością bodźca, na który organizm już reaguje);
* ? wrażliwość emocjonalna (mierzona wielkością bodźca emotywnego - bodźca, na który organizm już reaguje emocjami);
* ? odporność emocjonalną (sprawność działania mimo dużego bodźca emotywnego);
* ? wytrzymałość:
- - na zmęczenie (mierzona czasem efektywnego działania mimo / bez zmęczenia)
- - na dystraktory (bardzo silnie zakłócające bodźce np. niska temperatura i hałas).
Osoby wrażliwe, mało odporne emocjonalnie, mało wytrzymałe są wysokoreaktywne (wzmacniają stymulację). Osoby niskoreaktywne są mało wrażliwe, wysokoodporne, mają duże zapotrzebowanie na stymulację.
b) b) Bezpośrednio z zapotrzebowania na stymulację wynika aktywność jednostki. Aktywność jest mierzona ilością i zakresem podejmowanych działań o określonej wartości stymulacyjnej. Osoby wysokoreaktywne podejmują głównie działania pośrednie, które mają je zabezpieczać przed nadmierną ilością stymulacji, niskoreaktywne potrzebują dużej stymulacji i lubią, gdy wokół nich dużo się dzieje. Osoby wysokoreaktywne boją się reagować, taka osoba przeżywa za silnie emocje i fatalnie się czuje. Reakcje na stres, sytuacje stresowe wynikają z niedoboru lub nadmiaru bodźców. Osoby wysokoreaktywne świetnie znoszą stres wynikający z deprywacji bodźców, nuda jest dla nich komfortem psychicznym, kontakty z innymi ludźmi mogą być szalenie trudne, powodujące duże poczucie zagrożenia. Osoby niskoreaktywne świetnie radzą sobie z sytuacją przeciążenia, są wspaniale wydolne.
2. 2. Czasowe parametry zachowania.
a) a) Ruchliwość tj. zdolność do przestawiania się z jednej czynności na drugą w zależności od zmian otoczenia (osoby labilne łatwo przenoszą się z jednej czynności na drugą; u osób inercyjnych dana czynność ma tendencję do zalegania).
b) b) Szybkość reakcji, mierzona czasem utajenia reakcji. Jest to czas między zadziałaniem bodźca a reakcją na ten bodziec.
c) c) Tempo ujawnia się w rytmicznych jednostkach np. ilość słów na minutę - ogólnie: ilość czynności na jednostkę czasu.
d) d) Trwałość reakcji - czas trwania reakcji oraz liczba powtarzanych reakcji po zaprzestaniu oddziaływania bodźca.
Pierwsze trzy podpunkty nazywamy żwawością reakcji.

INTELIGENCJA
Temperament mówi jak się człowiek zachowuje ze względu na rozładowywanie energii. Dzisiaj powiemy o właściwościach układu nerwowego, od których zależy skuteczność działania - inteligencja (zdolności człowieka). Jeżeli dwoje ludzie mają ten sam poziom wiedzy i doświadczeń, to lepiej wykona zadanie bardziej inteligentna. Wpływ na inteligencję mają też warunki kształtowania się człowieka, nie decydują tylko geny. Panują spory pomiędzy tymi, którzy twierdzą, że przewagę w kształtowaniu inteligencji mają geny, a tymi, którzy uważają - że środowisko. Za tą drugą tezą opowiadają się behawioryści (tak też uważali marksiści). Był czas, że zabraniano używania testów inteligencji, w niektórych stanach USA, również KCKPZR zabroniła używania ich w ZSRR. Skoro można ukształtować inteligencję, nie powinno się jej mierzyć.
Inteligencja nie jest do końca jednoznacznie zdefiniowana, jest bardzo dużo definicji.
(1) (1) Pierwsza definicja pojawiła się w początkach stulecia i była bardzo szeroka. Według Sterna (czyt. Sztern) inteligencja jest to zdolność adaptacji do nowych warunków. Miarą tego na ile dobrze organizm się adoptuje u zwierząt jest przeżycie osobnika i przeżycie gatunku.
(2) (2) Za tą pojawiły się definicje sformułowane przez behawiorystów. Są to zwolennicy patrzenia na człowieka jako na sumę jego zachowań, wynikających ze środowiska, które wzmacnia pozytywnie lub negatywnie. Behawioryści twierdzą, że inteligencja to po prostu umiejętność szybkiego uczenia się.
(3) (3) Inteligencja to taka właściwość psychiczna, która przejawia się we względnie stałej (charakterystycznej dla jednostki) skuteczności wykonywania zadań, przede wszystkim tych, które angażują procesy poznawcze takie jak rozumowanie, poznawanie, szybkie i łatwe odtwarzanie. Od pojawienia się tej definicji mówi się o inteligentnym zachowaniu.
(4) (4) Inteligencja jest to zespół procesów umysłowych zaangażowanych do rozwiązywania określonych zadań (definicja dynamiczna). Chodzi tu o zadania wymagające planowania, analizowania, syntezowania, abstrahowania itp.
(5) (5) Inteligencja to zdolność przetwarzania informacji. Zakładając, że przetwarzanie informacji to istota myślenia, inteligencja jest sprawnym myśleniem.
(6) (6) Inteligencja może być określona w kontekście zadań testowych (tzw definicja psychometryczna). Inteligencja to to, co mierzą testy inteligencji. To podejście wywodzi się od operacjonizmu, który powiada, że wymiar empiryczny pojęcia, które chcemy zdefiniować jest wtedy, gdy możemy to pojęcie odnieść do pewnych sytuacji, w których dana zdolność ma zastosowanie. W tym przypadku zakłada się, że inteligencja wyraża się w testach inteligencji.
(7) (7) Według Stelau'a inteligencja jest to właściwość względnie stałych warunków organizmu, które współdeterminują efektywność działań, wymagających udziału procesów poznawczych. Te warunki wewnętrzne kształtują się pod wpływem trzech czynników pozostających we wzajemnych zależnościach: genotypu, środowiska, aktywności własnej jednostki. Inteligencja są to właściwości centralnego układu nerwowego takie jak plastyczność komórki nerwowej (tj. łatwość kodowania, przetwarzania i odtwarzania informacji), szybkość przebiegu procesów, ilość połączeń między neuronami. Te właściwości wyrażają się w zachowaniu inteligentnym.
Inteligencja nie ma samoistnego bytu, jest przypisana układowi nerwowemu, nie można o niej mówić bez organizmu, którego jest ona właściwością. Inteligencja ujawnia się w tych zachowaniach, w których zachodzą procesy poznawcze. Jedne teorie podkreślają myślenie, inne zwracają uwagę na spostrzegawczość, płynność wypowiadaniu się, umiejętność szybkiego nazywania rzeczy, szybkość uczenia się. Kwintesencją definicji są jednak procesy myślowe.
Czy inteligencja jest zdolnością ogólną, czy można wyróżnić w niej wiele elementów?
(8) (8) Spearman wymyślił tzw zdolność ogólną (g), którą nazwał inteligencją, przeciwstawiając to pojęcie zdolności szczególnej. Inteligencja jest więc ogólną zdolnością (g) rozumowania i wnioskowania, która wyraża się w każdym naszym zachowaniu, przy różnym stopniu nasycenia tym ogólnym czynnikiem (g).Inteligencja ma strukturę złożoną:
a) a) Hierarchiczną - gdzie czynnik (g) jest na szczycie i rozkłada się na czynnik inteligencji werbalnej i wykonaniowej, a te na czynniki niższego rzędu, które są coraz bardziej specyficzne.
b) b) Inteligencja jest złożona z wielu umiejętności równorzędnych (a nie hierarchicznych) np. teoria czynników równorzędnych mówi o takich czynnikach: pamięć, szybkość spostrzegania, zdolności liczbowe, przestrzenne rozumowanie, rozumienie słów i płynność wypowiedzi.
W definicji Strelau'a mówiliśmy o współdeterminowaniu tych procesów myślowych, np. oprócz sprawnego układu nerwowego niezbędna jest motywacja, która człowieka przygotowuje do działania.
Miary inteligencji. Pierwszy test inteligencji pojawił się w 1901 roku. Mówił on tylko o wieku umysłowym, który jest mierzony również w latach i miesiącach. Wiek umysłowy pojawił się w rezultacie badań przeprowadzanych na ludziach w różnych przedziałach wiekowych. Nie można było jednak porównywać inteligencji osób o różnym wieku życia, dlatego wymyślono iloraz inteligencji = (wiek umysłowy / wiek życia)*100. Ten sposób mierzenia, że u osób powyżej 15 roku życia iloraz inteligencji zaczął spadać - w tym wieku kończył się proces rozwojowy. W celu lepszego mierzenia pojawił się więc dewiacyjny iloraz inteligencji wymyślony przez Wechslera. Nazwa została, ale nie ma to już nic wspólnego z ilorazem matematycznym. Wechsler porównywał wyniki jakie uzyskują różni ludzie w danym wieku w tym samym teście, po czym porządkował te wyniki - okazało się, że układają się wg krzywej normalnej. Obliczył średni wynik uzyskany przez osoby badane reprezentujące ten sam wiek życia i przyjął go za 100. Średnie odchylenie standardowe wyniosło ok. 15-16 ( N(100;15)).

PRZEDZIAŁ
INTELIGENCJI
ODSETEK OSÓB W TYM PRZEDZIALE (%)
OPIS
> 129
2,2
bardzo wysoka
120 - 129
6,7
wysoka
110 -119
16,1
powyżej przeciętnej
90 -109
50
przeciętna
80 - 89
16,1
poniżej przeciętnej
70 - 79
6,7
na granicy normy
< 69
2,2
opóźnienie umysłowe
poniżej 60

debil
poniżej 30

idiota



Skala Wechslera na podstawie wielu testów, składa się ze skali werbalnej (umiejętność wysławiania się) i skali wykonaniowej (umiejętność koordynacji wzrokowo - ruchowej). Oblicza się wg tej skali aż 3 ilorazy inteligencji. W skład skali bezsłownej wchodzą takie ćwiczenia (zawsze rośnie skala trudności):
1. 1. porządkowanie obrazków; obrazki mają tworzyć logiczną całość;
2. 2. znajdowanie braków w obrazkach;
3. 3. układanie klocków wg obrazków;
4. 4. układanie czegoś z kawałków;
5. 5. test, tzw symbol cyfr;
Skala słowna:
1. 1. test wiadomości (np. średni wzrost kobiety w Polsce);
2. 2. rozumowanie (np. dlaczego głusi od urodzenia przeważnie nie mówią);
3. 3. arytmetyka;
4. 4. słownik - definicje pojęć (np. co to jest prozelita);
5. 5. podobieństwa (np. drzewo - spirytus, pochwała - kara, mucha - drzewo).
Inny test, tzw skala matryc progresywnych Ravena, ogranicza inteligencję do procesów myślowych. Test ten składa się z pięciu serii, w każdej serii jest 12 matryc.

Na inteligencję wpływa też status społeczno-ekonomiczny. Najważniejsze z tego jest wykształcenie rodziców, dosyć silnie dodatnio skorelowane z inteligencją. Na inteligencję wpływ ma też nauka, im więcej się uczysz tym większa inteligencja. Jeden rok nauki to ok. 1-2 punkty procentowe.


OSOBOWOŚĆ

Od osobowości zależy kierunek i treść naszego działania. Jest mnóstwo teorii osobowości, każda z nich mówi o tym, co w ludziach jest różne, próbuje wyjaśnić dlaczego dwoje ludzi w tej samej sytuacji zachowuje się różnie. Założenie wejściowe mówi, że zachowanie człowieka charakteryzuje pewna stałość. Osobowość to różnica między osobami. Dlaczego ludzie są różni. Poszukujemy stałości. w zachowaniu drugiego człowieka, bo wtedy czujemy się bezpieczniej z tym człowiekiem. Przeceniamy często osobowość jako źródło regulatora zachowania, nie doceniając sytuacji, w jakiej to było. Mamy najbardziej rozwinięty język dotyczący opisu osobowości, duże kłopoty sprawia nam natomiast równie dogłębny opis sytuacji. Tę stałość przypisujemy innej osobie, siebie bardziej widzimy w kontekstach sytuacyjnych. Często sąd nasz o innych powoduje, że ta druga osoba próbuje utrzymać ten korzystny wizerunek w naszych oczach, będzie się celowo zachowywać w sposób, w jaki od niej oczekujemy. Definicji osobowości można liczyć na dziesiątki. Ostatnio, przez dłuższy czas w psychologii nie spotyka się pojęcia charakteru, używa się terminu "osobowość" (pojęcie szersze).
Osobowość to konstrukcja psychiczna, od której zależy regulacja i organizacja zachowania. Charakter z jednej strony określa się w kontekście kodeksu moralnego, który jest przestrzegany bądź łamany (stąd mówimy, że ktoś ma dobry lub zły charakter) - w tym jest zawarte ocenianie, dlatego rezygnuje się z takiego opisu człowieka; z drugiej strony o charakterze mówi się w kontekście cech zachowania wobec innych ludzi: każdy ma pewne reguły, wg których zachowuje się względem danego typu ludzi (starsi, młodsi, z takiego lub innego środowiska), a również wobec rzeczy: systematyczny, pracowity. To rozumienie charakteru opisuje człowieka w kontekście pewnych sił motywacyjnych. Te definicje charakteru widzą człowieka w sposób statyczny, niezmienny. Na osobowość patrzy się bardziej uwzględniający psychiczne przyczyny zachowania, które decydują o możliwości przystosowania się człowieka, realizacji wyznaczonych sobie zadań życiowych.
Każda teoria osobowości ma kilka określonych elementów .
1. 1. Geneza osobowości człowieka (geny, środowisko, własna aktywność). W tej chwili dużą rolę przypisuje się aktywności własnej człowieka, uważa się ją za wrodzoną. Mówi się o potrzebie poznawania, potrzebie ekspresji i in. Dużo zależy czy poprzez zaspokojenie tej potrzeby zrozumiemy świat.
2. 2. Struktura osobowości.
3. 3. Funkcjonowanie i rozwój osobowości. Funkcje regulacyjne wobec zachowania.
4. 4. Możliwości wychowawcze i korekcyjne.
Podstawowe teorie to teorie: psychoanalityczne, humanistyczne, behawioralne, poznawcze, cech i czynników.

Freud i teoria psychoanalityczna.
Jest to bardzo biologiczne spojrzenie na człowieka. Freud patrzył jednak na człowieka także ze strony jego układu ze środowiskiem. Energia, którą dysponuje człowiek jest dzielona na fizjologiczną i psychiczną. Id jest zaspokajana przez rozładowywanie czysto biologicznego popędu. Id jest biologiczne i nieświadome. Wyobrażenia dotyczące tego jak zlikwidować to napięcie, rozładować to napięcie ( rozładowanie to stan przyjemności) niekoniecznie musi być realne, możliwe do zrealizowania, dlatego często energia z id jest przekazywana do drugiej części osobowości ego. Id kieruje się tylko rozładowywaniem napięcia, jest hedonistyczne. Ego - świadoma część, z którą się uosabiamy - kieruje się zasadą realizmu - jak można rozładować napięcie. Aby ostatecznie zdecydować dzięki czemu można doprowadzić do redukcji napięcia, trzeba "poradzić się" też superego - niebiologicznej części osobowości, nabytej w okresie do 5 roku życia, również nieświadomej. Naturalnie ego unika przykrości, i kary - dąży do nagrody. Poprzez powtarzanie się kolejnych sytuacji rodzic dysponuje narzędziami do karania i nagradzania. Następuje proces identyfikacji z rodzicem poprzez przejmowanie zasad moralnych, które dziecko poznaje pośrednio. W superego kształtuje się tzw "ja idealne" - pewien idealny obraz siebie.
Id. Freud podzielił energię gromadzącą się tutaj na związaną z popędem życia jednostki i z popędem życia gatunku. Druga część związana jest z popędem śmierci: Wszelkie życie potrzebne jest do śmierci. Życie to stopniowe umieranie. Już w samym id, w ramach popędów można mówić o konflikcie: życie (tworzenie) walczy ze śmiercią (niszczeniem). W pierwszym okresie tworzenia swojej koncepcji Freud mówił, że człowiek radzi sobie z tym konfliktem popędów w określony sposób. Człowiek nie ma pełnej świadomości działania. Życie to dramat, w którym człowiek jest aktorem, ale człowiek nie zna przyszłych ról i przyszłej akcji. Ego to najczęściej fałszywa świadomość siebie. Motywacja jest niekoniecznie uświadamiana. Konflikt przez następców Freuda nie jest widziany tak biologicznie, np. Fromm podkreśla konflikt między bezpieczeństwem a wolnością. Poza konfliktem wewnątrz id występuje też konflikt pomiędzy id a superego: powinność nie pokrywa się z tym co przyjemne. Człowiek jest wiecznie skazany na frustrację, bo zaspokajając jedną potrzebę nie może zaspokoić innej. Maslow w teorii humanistycznej mówi jak jednostka sobie nie radzi z zaspokojeniem potrzeby bezpieczeństwa i potrzebą pójścia własną drogą. Koncepcja lęku. Freud mówił o różnych rodzajach lęku. Najprostszy to strach - jednostka dobrze wie czego się boi i dlaczego się boi (lęk realistyczny). Poza tym wyróżniamy jeszcze lęki neurotyczne, mające źródło w tym, że id bez przerwy zmusza ego do realizacji swoich niezaspokojonych potrzeb . Te siły mogą być tak wielkie, że człowiek będzie działał w sposób nieakceptowany przez społeczeństwo. Lęk moralny to lęk przed tym, że zrobi się coś wbrew normom moralnym - powinnościom superego (ten lęk to nasze poczucie sumienia). Ego próbuje zmniejszyć lęk uruchamiając nieświadome mechanizmy obronne. Uruchomienie ich prowadzi do zafałszowania obrazu sytuacji.


Freud i teoria psychoanalityczna - ciąg dalszy.
Id jest niezmienne, źródło energii uaktywniającej jest wrodzone i nie podlega zmianom, cel jest niezmienny. Zmieniają się obiekty, dzięki którym zaspokajamy potrzeby tj. redukujemy napięcie. Konflikt wewnętrzny i zewnętrzny.
3 rodzaje lęku: realistyczny (dla ego lęk wynikający z oceny możliwości); neurotyczny (obawa, że popędy wymkną się spod kontroli ego i sprawią, że człowiek nie patrząc na nic będzie dążył do ich zaspokojenia); moralny (spowodowany naciskiem superego). Ego musi równoważyć superego i id. Jeżeli któreś przeważa to dany lęk ma większą siłę. Lęk przyjmuje też formę popędu kierującego do działania w stronę redukcji lęku.
Istnieje szereg nieświadomych mechanizmów obronnych przed lękiem. Podstawowa ich funkcja to redukcja lęku przy zachowaniu poczucia własnej wartości. Znaczna część mechanizmów opiera się na przemieszczeniu. Obiekty, dzięki którym osoba może zaspokoić popędy, jak i sposoby ich zaspokajania, jeżeli są nieakceptowane (są w konflikcie z zewnątrz lub z superego) mogą się zmieniać. Oto kilka przykładów mechanizmów wypierania.
1. 1. Sublimacja - zaspokajanie popędów (głównie seksualnych) poprzez aktywną działalność twórczą. Freud twierdził, że wszelka kultura i sztuka jest efektem sublimacji popędu seksualnego.
2. 2. Projekcja - nieakceptowane w sobie pewne zachowania, cechy przypisujemy innym osobom, wokół siebie (a skoro oni są źli to ja też mam prawo takim być).
3. 3. Racjonalizacja - fałszywa interpretacja rzeczywistości, która powoduje wzmaganie lęków; intelekt działa wymyślając najdziwniejsze powody zachowania.
4. 4. Wyparcie - zapominamy o tym, co powoduje zagrożenie dla poczucia własnej wartości.1[1]
Jak rozwija się osobowość? Freud wyróżnia 4 fazy osobowości, fazy psychoseksualnego rozwoju osoby, w zależności od stymulowania określonej części ciała. Przestymulowanie powoduje zatrzymanie na pewnym etapie, tzw fiksację. Niebezpieczne jest również niedostymulowanie.
Gdy jakiś obiekt pierwotny jest niedostępny, nie może być zaspokojony od razu, powoduje to poszukiwanie obiektów zastępczych. Poszukiwanie tych obiektów, zdobywanie wiedzy jak doprowadzić organizm do rozwoju psychicznego to rozwój osobowości.
Identyfikacja to przejmowanie pewnych sposobów reagowania od osób znaczących z otoczenia. Człowiek uczy się redukować napięcia przejmując pewne zachowania od innych. Ta identyfikacja wynika też z czegoś innego: identyfikacja może wynikać również z miłości, ale także ze strachu.
Ponieważ ego jest tak bardzo ograniczone, więc wiele dążeń przyjmuje charakter symboli - pomyłek. W śnie wyrażają się popędy człowieka, także poprzez różne przejęzyczenia, poprzez obiekty wywołujące fobię. To wszystko ma swoją symbolikę. Psychoanaliza to metoda, która poprzez rozkodowywanie tych symbolicznych znaków prowadzi do powiększenia się rozmiarów ego i powiększania się samowiedzy o popędach.
Przykłady psychoanalitycznych interpretacji zachowania człowieka.
Dziewczyna w drugiej klasie szkoły średniej zgłosiła się do poradni z przerażoną matką. Była ona dawniej nadzwyczajną uczennicą, teraz nagle ma same niedostateczne oceny. Mówi, że nie może się uczyć. Matka powiedziała, że te oceny były powodem przyjścia, ale były też inne rzeczy: córka wyrzuca z domu niektóre przedmioty; inne dziwaczne zachowania: specjalne układanie kołdry. Dziewczyna powiedziała, że w nauce przeszkadza jej słowo "Lenin", które ciągle siedzi w myślach niczym fragment jakiejś melodii i obsesyjnie męczy. Zaczęła unikać wszystkiego co przypominało jej słowo "Lenin", np. pasta "Pollena". Wydawało jej się, że jeśli w różnej kolejności wykonuje rzeczy to "Lenin" ją mniej męczy. Idąc drogą psychoanalitycznego myślenia o człowieku to co mogło być kluczem - to ten "Lenin", coś wyparte z ego przybierające postać symboliczną. Okazało się, ze dziewczyna miała rok młodszą siostrę. Były one wychowywane przez babcię, która mieszkała z nimi i ich rodzicami. Przez cały czas dziewczynki rywalizowały z sobą w specyficzny sposób: gdy jedna była lepsza, druga starała się być jak najgorsza. Babci zależało, żeby dziewczynki wychowywać w moralnym duchu, często prowadziła je do kościoła. Nasza pacjentka była tą wierzącą, więc kiedy dorosły ta źle zachowująca się siostra miała wielkie powodzenie u chłopców, a nasza pacjentka była o to zazdrosna. Całą tą swoją rozpacz i życiowe klęski dorastającej dziewczyny zanosiła do kościoła i prosiła Boga, aby ktoś ją pokochał. Coraz bardziej żarliwie się modliła, ale to nie przynosiło skutków. W tym czasie jej klasa wyjechała do ZSRR, podróżując tam śladami Lenina. Ten Lenin stopniowo zaczął wypełniać cały jej umysł, tak że nawet nie mogła się modlić. Okazało się, że słowo "Lenin" było zaprzeczeniem Boga, uosobieniem czegoś złego. Modląca się osoba nie była wysłuchiwana przez Boga, więc pojawiła się złość i agresja: ja taka wspaniała, a nie mogę dostać tak mało. Z takim superego ta agresja nie mogła być uświadomiona więc ta agresja przybrała słowo "Lenin", było to bluźnierstwo skierowane przeciw Bogu. Niestety wykrycie tego przez psychoterapeutę nie powoduje, że pacjentka od razu przyjmuje to do świadomości. Musi ona powoli dojść do tej przyczyny. Dziewczyna doszła do tego, pozbyła się w końcu swoich lęków.
Pewien mężczyzna stwierdził kiedyś, że nie będzie wychodził do pracy z domu. Przestał kontaktować się z rodziną. W pierwszej rozmowie w klinice stwierdził, że nie wychodzi z domu, bo boi się trzęsienia ziemi. Ten lęk pojawił się po obejrzeniu filmu o trzęsieniu ziemi. Gdy to trzęsienie ziemi miło miejsce to sala kinowa wpadała w wibracje. Długi nikt nie mógł dojść c co tak naprawdę chodzi. Okazało się, że w najbardziej dramatycznym momencie filmu, podczas ewakuacji, gdy panowała straszna panika, jeden z policjantów, zamiast pomagać ludziom zaczął strzelać do wszystkich bezładnie biegnących ludzi. TA scena wywołała lęk przed trzęsieniem ziemi, był to lęk przemieszczony. z lęku przed zachowaniami sadystycznymi. Ta cała akcja spowodowała, że nasilił się ten lęk, że będzie dogodna sytuacja do zachowań sadystycznych.


Teoria organicystyczna .
Główny twórca - Goldstein - pochodził z Wrocławia. Twierdził on, że każdy symptom obserwowanego zaburzenia nie jest efektem konkretnego, poszczególnego uszkodzenia - jest to skutek zaburzenia całego organizmu. Jedność, spójność, zorganizowanie jest naturalnym stanem organizmu. W badaniach naukowych ważniejsze jest, aby obserwować bardzo dokładnie poszczególne rozmowy - wszystkie elementy człowieka składające się na organizm są podporządkowane pewnym ogólnym prawidłowościom. Jednostka jest motywowana przez 1 najważniejszy motyw: dążenie do samorealizacji. Potrzebę samorealizacji Goldstein rozumiał jako dążenie do zrealizowania swych wewnętrznych, niepodległych zewnętrznym wpływom zdolności człowieka -urzeczywistnienie potencjalnych możliwości człowieka. Ten cel nadaje życiu kierunek i spójność, zorganizowanie. Jest on wrodzony, to jest natura człowieka. Wprawdzie organizm nie jest systemem zamkniętym , ale środowisko nie ma większego wpływu na rozwój, ważne jest, aby środowisko nie przeszkadzało - wtedy naturalne wewnętrzne siły będą mogły zrealizować się. "W człowieku nie ma nic złego, złym może uczynić człowieka środowisko" - twierdzi Goldstein.
Maslow, kontynuator tej teorii twierdzi, że rozwój człowieka wypływa z wewnątrz, polega na zrealizowaniu potencjalnych możliwości człowieka. Jednostka jest najbardziej kompetentna i najlepiej wie, co służy jej rozwojowi. Wszelka psychopatologia jest spowodowana utrudnieniem rozwoju i wynika ze zbyt aktywnej ingerencji środowiska w rozwój jednostki. Natura człowieka jest bardzo krucha, bardzo łatwo jest ją wyhamować ("niszczyć, ale nie zniszczyć").
Potrzeby człowieka ujawniają się wg konkretnej hierarchii, zaspokojenie potrzeby niższej w hierarchii jest niezbędne do odczuwania potrzeby, które zajmują wyższe miejsce w hierarchii. Maslow wyróżnia dwie grupy potrzeb:
a) a) potrzeby podstawowe : wszystkie fizjologiczne + potrzeba bezpieczeństwa (także potrzeba miłości, szacunku dla samego siebie);
b) b) potrzeby wzrostu , np. potrzeba sprawiedliwości, ładu; są równe sobie i także mają charakter wrodzony, ale nie są hierarchiczne; tym potrzebom Maslow przypisuje dużą rolę.2[2]
Rogers i Maslow podkreślają to co dobre w człowieku (w przeciwieństwie do teorii psychoanalizy). Tutaj człowiek jest dobry, kreatywny, jego natura jest piękna. Jeśli tylko zaufamy jednostce to ona rozwinie się w taki sposób, że przysporzy to dużo szczęścia i satysfakcji jej i środowisku, w którym funkcjonuje. Przykładem jak powinien się odbywać rozwój, aby prowadził człowieka do samorealizacji, jest życie małego dziecka - ono po prostu żyje, nie szuka a znajduje, jest aktywne, jest spontaniczne, nie realizuje odległych celów, dzięki różnym sytuacjom odkrywa swoje zdolności, osiąga satysfakcję, a gdy się czymś nudzi kieruje swoje zachowanie na inne tory. Miarą tego, czy obraliśmy dobrą drogę jest subiektywne ocenianie swojej satysfakcji. Jeśli dany wybór powoduje stan zadowolenia to znaczy, że był on prawidłowy. Nie ma zewnętrznego kryterium wyboru, jeśli zaufamy człowiekowi to będzie się rozwijał we właściwym kierunku spontanicznie, przypadkowo - "człowiek się staje".
Jest jednak jeszcze druga przeciwstawna siła, hamująca rozwój. Jest to strach wynikający z niezaspokojonej potrzeby bezpieczeństwa. Jednostka nie może się rozwijać bez zaspokojenia potrzeb bezpieczeństwa, które dają nam inni ludzie - stąd tak bardzo istotne jest jaką opinię mają inni ludzie o nas - wszelka krytyka jest zagrażająca. Jest to moment, kiedy może zejść z drogi własnego rozwoju, realizując oczekiwania innych osób wobec mnie, a nie swoje naturalne cele. Rodzice cały czas kreują dziecko, przekazują jedynie słuszne miary. Dziecko często nie potrafi sprostać oczekiwaniom, efekt jest taki, że chcąc sprostać oczekiwania innych schodzi z własnej drogi - tu się zaczyna neurotyczność, naturalne siły popychające jednostkę we właściwym kierunku zostają stłamszone. Teorie humanistyczne opracowały wiele technik terapii grupowych, w których uczestniczące osoby wzajemnie pomagają sobie w odkrywaniu siebie.
Teoria behawiorystyczna.
To co uzasadnia stałość zachowania to są nawyki. Trudno behawioryzm nazwać teorią osobowości, cały człowiek to jego zachowanie, najważniejsze jest działanie. Człowiek nie płacze dlatego, że jest smutny, lecz przez negatywny bodziec; wewnętrzne emocje mogą być tylko produktem ubocznym. "Nie jest ważne, czy człowiek jest dobry, ważne jest by w odpowiedni sposób się zachowywał". Nie ma narzędzia pozwalającego nam zmierzyć dobroć człowieka, możemy zmierzyć tylko jego zachowanie. Odpowiedzią środowiska na zachowanie jest tworzenie nowych zachowań - nawyków. Ważna jest sprawczość zachowania. Określony stan rzeczy, będący efektem zachowania, może być pozytywny lub negatywny. Jeżeli jest pozytywny to zachowanie, które się do niego przyczyniło będzie powtarzane. Behawioryści wyraźnie podkreślają, że to co najważniejsze to wzmocnienia pozytywne, kary przynoszą więcej szkód niż pożytków. Jest to teoria uczenia się, zdobywania kolejnych nawyków. Patrząc na człowieka w aspekcie genezy struktury psychologicznej człowiek cały jest wytworem społeczeństwa. Struktura zachowania jest kopią struktury społeczeństwa. Dawniej bardzo nieskomplikowane były zachowania ludzi (u ludów pierwotnych).
Teoria cech .
Zakłada się, że człowiek jest sumą pewnych dyspozycji psychicznych. Obserwując kogoś przez jakiś czas przypisujemy mu pewną cechę. Cecha jest więc pewnym sposobem zachowywania się. Cały proces wychowania jest oparty na tym sposobie rozumowania o człowieku. Nie pytając o źródło staramy się wytępić negatywną cechę, nie zwracamy uwagi, że dana jednostka ma własny kierunek działań. Metoda czynnikowa opracowana przez statystyków przyczyniła się do próby ułożenia cech:
a) a) cechy źródłowe (np. introwertyk);
b) b) cechy powierzchniowe - uzależnione od źródłowych (np. ograniczony w kontaktach towarzyskich, małomówny).
Teoria ta ma walory praktyczne, jest najłatwiejsza do zastosowania, tak jest najłatwiej człowieka opisać - tworząc liczbę cech. Jednak w teorii tej gubimy człowieka, to co dla niego jest ważne, jakby w mnogości przypraw gubimy smak potrawy.
Teorie poznawcze.
Podstawowymi czynnikami, wokół których osobowość się rozwija, jest własna aktywność jednostki. Człowiek działając odkrywa siebie. Ta aktywność (w poprzednich teoriach głównie bazuje na teoriach emocjonalnych) jest tu świadomym procesem poznawczym, efektem uczenia się, przemyśleń. Stymulacja środowiska dostarcza nam informacji o świecie, w efekcie uczenia się tworzą się tzw struktury poznawcze, podstawowy czynnik dla regulacji naszego zachowania. Struktury poznawcze są reprezentacją świata, naszej wiedzy o świecie, ale są przekształcone wedle pewnych naszych preferencji - jest to więc także reprezentacja mnie samego, wiedza o sobie samym (struktury "ja"). Po trzecie jest to wiedza o programach działania. Z tej wiedzy o świecie rodzą się pewne przekonania, te przekonania mają pewien składnik wartościujący. Ze struktur poznawczych wynikają także oczekiwania wobec świata i siebie. Oczekujemy, że się coś wydarzy na powstawanie naszej wiedzy. Cała regulacja zachowania człowieka zachodzi w ten sposób, że odbywa się konfrontacja wiedzy bieżącej ze strukturami poznawczymi. Ludzie chcą mieć rację, więc nawet w sytuacjach, gdy korzystniejsze byłoby dla nas coś innego to jednak my dążymy do tego, żeby ziściły się nasze oczekiwania. Ten stan rozbieżności między oczekiwaniami, a bieżącymi informacjami jest bardzo przykry dla człowieka - jest to tzw dysonans poznawczy. Stan rozbieżności informacyjnej jest stanem przykrym, więc jednostka dąży do redukcji dysonansu, np. gdy uważam, że jestem osobą prawdomówną, a skłamałem (różnica między swoim zachowaniem, a poglądem na temat siebie). Poza tym dysonans na temat świata, dysonans podecyzyjny: do czasu dokonania wyboru myślimy racjonalnie, ale po wyborze irracjonalnie - wartość dokonanego wyboru widzimy jako niższą od odrzuconego, dlatego zaczynamy wyszukiwać zalety tego, co wybraliśmy, krytykując co innego. W dążeniu do redukcji dysonansu mamy tendencje do modyfikowania informacji, które do nas docierają, chcemy jak najdłużej zachować nasze struktury.


PROCESY PSYCHICZNE

Zakończyliśmy omawianie właściwości strukturalnych człowieka: temperamentu, zdolności, osobowości. Są to struktury raczej stałe (chociaż nie dane raz na zawsze). Teraz będziemy mówić jakie procesy psychiczne uruchamiają się kiedy na człowieka odziaływują odpowiednie bodźce. Ta konfiguracja bodźców uruchamia konkretne procesy. Można wyróżnić 2 grupy tych procesów:
1. 1. procesy poznawcze zapewniające nam możliwość orientowania się w świecie: a) spostrzeganie, b) uczenie się, c) myślenie;
2. 2. procesy kierunkowe, od których zależy zorganizowane działanie ze względu na cel, który chcemy osiągnąć: a) emocje, b) motywacja.

SPOSTRZEGANIE

Spostrzeganie jest pierwszym procesem umożliwiającym nam kontakt ze światem. Im organizm jest prymitywniejszy tym repertuar zachowań przystosowawczych jest bardziej pochodzenia genetycznego. Wszystko co daje mu możliwość przeżycia jest dla niego wrodzone. Aby właściwe bodźce mogły zadziałać trzeba je spostrzec. Na każdym etapie możliwość dostarczania bodźców jest niezbędna do tego, żeby się w sposób właściwy zachować. Gdyby wszystkie istniejące bodźce organizm mógł spostrzegać byłoby to szaleństwo, świat byłby niemożliwy do ogarnięcia. Człowiek niczego by się nie nauczył, świat byłby wtedy jednym wielkim huraganem, pożarem, który niszczyłby człowieka.
To co jest podstawą spostrzegania to reagowanie na zmienność - to co jest wartościowe to to, co się zmienia. Aby można się było nauczyć czegokolwiek niezbędna jest powtarzalność bodźców. Gdy organizm nauczy się znaczenia tego bodźca przestaje na niego reagować, reaguje na zmianę. Gdyby zamknąć człowieka w dokładnie tak samo oświetlanym pomieszczeniu, to w pewnym momencie przestałby widzieć. Każda zmiana może spowodować jakieś niebezpieczeństwo dla organizmu.
Centralny układ nerwowy jednocześnie analizuje informacje, które w tym samym czasie płyną od wielu receptorów (smak, dotyk, głos, potrzeby fizjologiczne). Mózg w trakcie sekundy wysyła około pięciu rozkazów dotyczących danego zachowania. Komórki nerwowe wyspecjalizowane w odbiorze tylko jednej energii fizjologicznej nazywamy receptorami , np. siatkówka odbiera wyłącznie światło. Receptor to komórki nerwowe, o określonej specjalizacji. Receptor bólu mieści się głębiej niż receptor dotyku. Oddzielne są też receptory temperatury: zimny i ciepły - gdy temperatura średnia działa jeden z nich, gdy skrajna - oba. Receptor propioceptywny umożliwia nam orientację w położeniu ciała i w wykonywanych przez nas ruchach.
Bodziec jest każdą zmianą w środowisku fizycznym organizmu, na którą organizm potrafi w sposób specyficzny zareagować.
Spostrzeganie jest to proces poznawczy polegający na odzwierciedleniu złożonych bodźców oddziałujących na organizm.
Wyrażenie(?) to proces poznawczy, o którym można mówić teoretycznie, jest to doświadczanie tylko pojedynczych cech bodźca: np. tylko wielkości albo tylko koloru.
Proces spostrzegania w odróżnieniu od wyrażenia nie jest bezpośrednim wyrażeniem przedmiotu, jest to proces pośredni - nie opieramy się tylko na informacji dochodzącej tu i teraz, lecz korygujemy je o nasze doświadczenia. Stąd też mówi się, że spostrzeganie jest takim procesem, w którym mniej ważne jest to co do nas dociera. Spostrzeganie jest odzwierciedleniem świata, ale na ile doskonałą kopią jest tego świata (bardzo różne koncepcje). O obiektywnym świecie jest trudno mówić, spostrzeganie jest subiektywne. Jeśli ta spostrzegana rzeczywistość odbiegałaby tak bardzo od tej obiektywnej, to nie mielibyśmy możliwości przeżycia na tym świecie, działalibyśmy mocno nieracjonalnie. Znany eksperyment Johna Locka (wkładanie dłoni do wody: jednej do zimnej, drugiej do gorącej, a później obie do letniej).
Wiemy, że siatkówka się nieustannie porusza. Oko jest ułomne (złudzenia wzrokowe). Mimo to uważa się, że dzięki spostrzeganiu dosyć wiernie odbieramy świat.
Już na poziomie siatkówki można mówić o komórkach wyspecjalizowanych na odbiór np. kresek poziomych, kątów i in. Ta specjalizacja jest wrodzona, ale dane zespoły komórek nerwowych muszą być uruchomione w tzw okresie krytycznym. Osoby niewidzące od urodzenia, gdy są dorosłe po operacji mogą odzyskać wzrok, ale nie umieją się nim posługiwać, bardziej im on przeszkadza niż pomaga.
Możemy dostrzegać rzeczy te same, pomimo ich różnego spostrzegania. Odnosimy bodźce bieżące do naszej wiedzy. Stąd stałość w spostrzeganiu: kształtu, wielkości, barwy.
To co spostrzegamy jest natychmiast grupowane i organizowane. To pole spostrzeżeniowe organizujemy tak, że pewne bodźce składamy i one stanowią figurę, a inne są tłem dla tej figury. Reguły organizowania pola spostrzeżeniowego są następujące:
a) a) w oparciu o zasadę bliskości;
b) b) wg zasady podobieństwa - łączymy to co do siebie podobne;
c) c) na zasadzie ciągłości;
d) d) wyodrębniając proste figury.
Przenosi się to na organizowanie tzw społecznego pola spostrzegania - ludzi też łączymy na zasadzie tych reguł.


UCZENIE SIĘ
Uczenie się jest to proces poznawczy, który prowadzi do modyfikacji zachowań jednostki w wyniku uprzedniego doświadczenia. Proces uczenia się możliwy jest dzięki pamięci (funkcjonalna właściwość układu nerwowego), która polega na zdolności tworzenia się i magazynowania śladów uprzedniej reakcji. W komórkach mózgowych dochodzi do określonych zmian chemicznych, ale my każdą zmianę potrafimy nazwać i określić. Uczenie się nie należy kojarzyć z samorozwojem, które jest procesem dojrzewania. Uczenie się dzielimy na dwie grupy: kojarzeniowe ; inteligentne (poprzez powiązywanie problemów) - aby rozwiązać problem musieliśmy posiąść brakującą wiedzę, wcześniej jej brak uniemożliwiał rozwiązanie problemu, myślenie jest tu podstawowym procesem, w wyniku którego dochodzimy do wiedzy.
Niektórzy uważają, że uczenie kojarzeniowe i inteligentne prawie niczym się od siebie nie różni, tylko tym, że to drugie odbywa się metodą prób i błędów. Potwierdzają to eksperymenty Thorndike'a na zwierzętach w labiryncie. Inna szkoła mówi, że procesy poznawcze działają jako pewna całość i to, co nowego odkrywamy występuje w wyniku olśnienia. Psychologowie postaci twierdzą, że choć pole spostrzeżeniowe jest takie same, raptem bodźce możemy widzieć inaczej zorganizowane. Cały proces myślenia polega na przeorganizowaniu pola spostrzeżeniowego. Przeprowadzono eksperyment na małpie, która za pomocą kijów bambusowych (które ze sobą złożyła) dosięgła banana spoza klatki. Gdy już zdawało się, że nie wpadnie na pomysł, usiadła, po czym nagle zerwała się i dokonała tego. Cały ten proces polegał na przeorganizowaniu pola spostrzeżeniowego.
W uczeniu inteligentnym zaawansowane są procesy myślowe. Mówiąc o uczeniu się kojarzeniowym, należy najpierw wspomnieć o odkryciach Pawłowa. Zajmował się on procesem trawienia u zwierząt i do przewodu pokarmowego wkładał różne rurki. W miarę trwania eksperymentu okazało się, że pies, gdy zobaczył pielęgniarza (który zwykle nosi mu jedzenie) zaczynał się ślinić jeszcze przed kontaktem z pokarmem. Jest to uczenie się reaktywne . Polega na związku między dwoma bodźcami, jest to uczenie się struktury środowiska: kolejne bodźce kojarzone z bodźcem bezwarunkowym stają się sygnałem, ten bodziec, który ma dla organizmu znaczenie biologiczne jest nazywany bodźcem bezwarunkowym (Sb) - jest to taki bodziec, na który organizm reaguje automatycznie, nie trzeba się go uczyć.
(pokarm) Sb --------------> Rb (ślinienie się)
Bodziec obojętny, który występuje przed bodźcem bezwarunkowym wiele razy, stanie się bodźcem warunkowym (Sw) - na ten bodziec trzeba nauczyć się reagować. Sw poprzedza Sb W tym uczeniu się typu pawłowowskiego, uczymy się sygnałów, na które reagować. (Sw ---> Rw i Sb --->Rb).
Rw = Rb
Uczenie się instrumentalne, oparte na konsekwencjach: S ---> R i R ---> S. Nasze zachowanie przynosi określone zachowanie, jest instrumentem do zdobycia czegoś. Eksperyment Thorndike'a z kotami (czytaj w Psychologia i życie): kot szamocze się, aż przypadkowym ruchem otwiera klatkę - później ta reakcja się utrwala. Konsekwencje pożądane to wzmocnienia pozytywne, niepożądane - negatywne.
Aby nastąpił związek między bodźcem, a daną reakcją konieczne jest wzmocnienie. Kary najczęściej są mało skuteczne, nie wygaszają zachowania, lecz je tłumią - zachowanie przestaje występować tylko w obecności źródła karania. Eksperyment: dwie grupy kotów uczono prostej reakcji, po której otrzymywały pokarm. Gdy reakcja była bardzo dobrze utrwalona w jednej grupie zaprzestano podawania pokarmu, w drugiej zamiast pokarmu pojawiało się porażenie prądem. W pierwszej grupie koty długo oduczały się tej reakcji, w drugiej - oduczyły się bardzo szybko, ale gdy z powrotem wrócono do wzmocnień pozytywnych po określonej reakcji, to pierwsza grupa jak się okazało oduczyła się reakcji, a u drugiej reakcja odnowiła się z dużą siłą.
Kara przynosi różne negatywne skutki uboczne:
a) a) przemieszczenie agresji - kara wywołuje agresję, ale osoba karana czuje najczęściej lęk przed osobą-źródłem karania, więc przemieszcza swoją agresję na inne elementy otoczenia, a czasami na siebie samego (autoagresja);
b) b) generalizacja hamowania - kara tłumi także pozytywne zachowania, powoduje bierność, niechęć do robienia czegokolwiek;
c) c) unikanie źródła karania;
d) d) zaburzenia emocjonalne;
e) e) proces karania jest także elementem uczenia się karania, wytwarza tzw osobowość autorytarną (patrz Fromm) - dziecko surowo karane przez rodzica, będzie w przyszłości powielać jego reakcje we własnej rodzinie.
Mika, polski psycholog społeczny, robił badania na temat skuteczności działania kar. Kara może być skuteczna tylko w dwóch przypadkach:
I. I. Osoba karana uznaje normy, za które została ukarana.
II. II. Osoba karana ma pozytywny stosunek do osoby karzącej.
Spełnienie tych warunków jest w rzeczywistości bardzo trudne.
Procesy wzmocnień pozytywnych (od najmniej do najbardziej skutecznego).
1. 1. Według stałych odstępów czasowych (np. płaca co miesiąc).
2. 2. Według stałych proporcji.
3. 3. Według zmiennych odstępów czasowych.
4. 4. Według zmiennych proporcji.
Najbardziej skuteczne jest wzmacnianie nieregularne, zachowania te są najtrudniejsze do wygaszenia. Np. chłopak, który nagle rzadziej zaczyna się spotykać z dziewczyną wzmacnia ją pozytywnie w nieregularnych odstępach czasowych, co sprawia, że ona cierpi, ale nie przestaje jej na nim zależeć.
Uczenie się nawyków, zachowań aż do automatyczności (R ------> R). Występują tu całe ciągi reakcji, nazywane nawykiem lub umiejętnością. Nawyk to wyuczony automatyzm, umiejętność to dyspozycyjność do wykonania. Ostatni pojedynczy akt ruchowy staje się bodźcem do pojawienia się następnej reakcji. Nawyki są automatyczne, więc pojawiają się bez udziału świadomości. Uczenie się typu nawykowego jest to niestety takie szkolne uczenie się na pamięć. Jest to:
a) a) uczenie się sensomotoryczne - nabywanie nawyków ruchowych kontrolowanych sensorycznie ;
b) b) uczenie się werbalne.
Koniecznością uczenia się jest powtarzanie. Między powtarzaniem powinny być przerwy. W pierwszym okresie przerwy powinny być mniejsze, w miarę kolejnych powtórzeń - dłuższe. Już po pierwszym zapoznaniu się z tekstem bardzo korzystne jest odtwarzanie z pamięci. Najszybciej uczymy się początku i końca, najwolniej środka. Bardzo istotne jest uczenie się ze zrozumieniem, próba znalezienia pewnej logiczności. Im bardziej materiał jest zwarty logicznie, tym mniej powinno być dzielenia materiału na części, im ktoś mniej inteligentny także tym mniej powinno być dzielenia materiału.
Reminiscencja to przypominanie bez dodatkowych powtórzeń materiału, który w poprzedniej próbie nie został całkowicie odtworzony; występuje ona tylko po odtwarzaniu materiału zaraz po przeczytaniu.
Do wszelkiego uczenia się niezbędna jest motywacja. Im lepsze nastawienie do przedmiotu, jakiś poziom pozytywnych emocji, tym nauka sprawia mniej kłopotu.


EMOCJE
Procesy kierunkowe: emocje i motywacja. Kierunkowe, bo od przebiegu tych procesów zależy nasze działanie. W odniesieniu do motywacji, przy określeniu planu działania procesy poznawcze muszą uczestniczyć.
Najprostszym procesem kierunkowym jest proces emocjonalny. Emocje są odpowiedzią na jakiekolwiek zakłócenie zarówno równowagi biologicznej, jak i psychicznej człowieka. Struktura psychiczna człowieka wymaga określonych warunków, aby mogła prawidłowo działać. Każde niezaspokojenie potrzeby jest zakłóceniem równowagi, jest przez nas odczuwane w sensie psychicznym: pragnienia typu głód, zimno są odczuwane przez nas jako nieprzyjemny stan emocjonalny. Pojawiające się emocje są odpowiedzią na sytuację, która ma dla nas jakieś znaczenie, oceniane na dwóch wymiarach:
* ? pożytek - szkoda;
* ? przyjemność - przykrość.
Emocje są dla nas sygnałem, że pojawiła się jakaś nierównowaga, to jest coś dla nas groźnego. Każdy organizm ma tendencję do homeostazy, do przywracania równowagi. Emocje przygotowują organizm do działania, mają wpływ na poziom energii zmobilizowanej do tego działania i na co ta energia będzie zużyta: na utrzymanie, czy na zlikwidowanie tego stanu rzeczy. Zachowania uruchamiane przez emocje są zachowaniami:
a. a. ekspresyjnymi - mają na celu głównie porozumienie się, przekazanie informacji o tym, co się ze mną dzieje;
b. b. wyładowawczymi - zużycie nadmiaru energii;
c. c. organizującymi - wyraźnie mają na celu utrzymanie sytuacji, która jest źródłem danych reakcji lub zmienienie tej sytuacji.
Nie wiadomo na ile formy mimiki są wrodzone, a na ile wyuczone lub indywidualne. Darwin uważał, że wszelka mimika ma charakter wrodzony, dana ekspresja jest charakterystyczna dla danego gatunku. Okazało się z wielu badań, że wcale nie jest to takie pewne. Eksperymentów badających emocje jest mało. Klasyczny, robiony jeszcze w latach trzydziestych, po którym było dużo kontrowersji - jak daleko psycholog może się posunąć w manipulowaniu drugą osobą. Na ile nasze emocje mają podłoże kulturowe - na ile są wrodzone, czy indywidualne. Wywoływano u ludzi różne emocje, np. ujawniano w grupie czyjeś wstydliwe tajemnice, organizowano obsceniczne sytuacje, wywoływano obrzydzenie. Jednocześnie fotografowano badanych. Okazało się po tym eksperymencie, że nie ma ogólnie obowiązującego kodu mimicznego. W danej kulturze jednak obowiązują pewne znane reguły i wtedy, kiedy chcemy, żeby druga osoba zauważyła naszą emocję, posługujemy się tym kodem. Ostanie badania wskazują, że można mówić o pewnym uniwersalizmie, ale tylko w odniesieniu do 6 emocji (czytelne niezależnie od kultury): gniew, strach, niesmak, smutek, szczęście, zaskoczenie.
Jeśli nie ma precyzyjnego rozróżnienia emocji i uczuć w języku potocznym, to nauka też tego nie rozpracowała. Przez wieki zakładano, że emocja jest gdzieś niżej niż uczucia. Emocje znajdują się w podkorze, w staromózgowiu. Zakładano, że jest to wspólne zwierzętom i ludziom, ma zapewnić równowagę biologiczną. Jeżeli zaczynamy mówić o równowadze psychicznej organizmu - wtedy mówimy o uczuciach. Przede wszystkim używa się pojęcia "emocje" w szerokim słowa znaczeniu. Reykowski mówi, że ponieważ człowiek ucząc się świat doświadcza sytuacji, które się powielają, powtarzają, to dzięki ich powtarzalności tworzą się określone oczekiwania wobec otoczenia, kształtuje się określony stosunek do zdarzeń i sytuacji. Reykowski to względnie stałe ustosunkowanie emocjonalne do innych ludzi nazywa uczuciami. To uczucie w tym pojęciu jest dość podobne do postawy. Uczucie jest to tutaj określona gotowość do reagowania emocjami (pozytywnymi lub negatywnymi).
Emocje mają funkcję organizującą zachowanie, w tym celu, aby utrzymać pożądany lub zlikwidować niepożądany stan rzeczy. Jakaż to rola organizująca, skoro emocje tak często powodują nieobliczalne zachowanie, przynoszące złe konsekwencje? Paradoksalnie jednak działają organizującą - chcą na ślepo zapewnić doraźny święty spokój.
Emocje pozytywne są także wyniszczające dla organizmu. Jak długo może organizm normalnie funkcjonować w taki sposób? Następuje więc samoregulacja, objawiająca się w regule: jeśli dany obiekt jest źródłem emocji pozytywnych i przez dłuższy okres czasu nie zmienia się, to emocje stają się coraz mniejsze: E E E E E e 0.
Największe emocje wywołują takie sytuacje, które są nieco inne - przynoszące zmianę. Inkubacja (dojrzewanie) emocji: gwałtowne przerwanie połączenia ze źródłem emocji (np. podróż pociągiem, wsiadła jakaś osoba, wysiadła, myślenie o niej).
Każdą emocję można opisać poprzez trzy cechy: znak, natężenie i treść. Znak emocji jest w naszej świadomości określany jako stan przyjemności lub przykrości. Zdarza się, że trudno jest określić czy coś jest przykre, czy przyjemne. Bywają osoby, które gdy mocno wejdą w stan przykrości i ta emocja stanie się względnie trwała w czasie (przejdzie w nastrój), to wyrwanie się z tej emocji może być przykre.
W oparciu o jakiego typu sygnały możemy rozróżnić przyjemne i przykre emocje oraz ich treść (np. strach, radość). Różne teorie na ten temat.
I. I. Teoria Jamesa-Langego. Określone zdarzenia wywołują określone zmiany fizjologiczne w organizmie, w efekcie tych zmian (zmian fizjologicznych) człowiek uczy się rozróżniać określone emocje. Te zmiany fizjologiczne zostają nazwane przez określone emocje. Zmiany w fizjologii powodują wtórnie pewne zmiany emocjonalne. Według tej teorii pies tak się namerdał ogonem, że aż się ucieszył (a nie odwrotnie). Pewne bodźce wywołują pewne stany fizjologiczne w organizmie, regulowane przez centralny układ nerwowy. Sprzężenie intelektu i zachowania. Jeśli ktoś jest głuchy, to nasze darcie się do jego ucha - sam krzyk - wywołuje złość, bo podnoszenie głosu jest charakterystyczne dla złości (pomijają fakt, że denerwujemy się także dlatego, że ta osoba nas nie słyszy).
II. II. Canon twierdził, że nie ma takich zależności, bo czasami zmiany fizjologiczne są zbyt małe, aby dawały impuls do przeżywania emocji. Poza tym te same stany fizjologiczne towarzyszą różnym emocjom.
III. III. Teoria Hebba: poprzez powtarzalność doświadczeń u człowieka tworzą się pewne organizacje mózgowe. Dane impulsy, które powtarzają się, biegną tymi samymi drogami. Te stany utrwalania są stanami przyjemności, dezorganizacji - przykrości. Gdy czasami jesteśmy nastawieni na złe, będziemy rzeczywistość interpretować wg naszych oczekiwań.
IV. IV. W rozpoznawaniu naszej emocji bardzo ważną rolę odgrywa sytuacja. Dana nierównowaga daje określone konsekwencje w stanie fizjologicznym - niesprecyzowanym. Jest to stan fizjologiczny człowieka, który człowiek interpretuje na podstawie rozpoznawania sytuacji. Dwuczynnikowa teoria emocji - emocja rozpoznawana i nazywana w oparciu o zmiany fizjologiczne i w oparciu o ocenę sytuacji.
V. V. Teoria Schachtera3[3]
VI. VI. Teoria Magdy Arnold4[4].



Ucieczka i atak - działania uruchamiane przez ciało modzelowate.
Inteligencja emocjonalna jest nowym popularnym pojęciem w psychologii; wyszła na ten temat książka popularnonaukowa, napisana przez Golemana. Od inteligencji emocjonalnej zależy możliwość wykorzystania wszystkich naszych zdolności (łącznie ze zdolnościami intelektualnymi). Składa się ona z paru zdolności.
1) 1) Samoświadomość emocji. Jest to możliwość rozpoznawania emocji, głównie w momencie jej powstawania, zanim się ona rozwinie - np. "to mi się może spodobać, rozzłościć mnie".
2) 2) Umiejętność kierowania emocjami - tak aby były właściwe w każdej sytuacji, np. jeśli boję się wystąpienia publicznego, to już w momencie wchodzenia w sytuację rozpoznaję symptomy tego mojego strachu, robię coś z tymi emocjami, aby nie rozwinęły się do tego stopnia, aż nastąpi stan "porwania".
3) 3) Zdolność motywowania się (wpływania na swoją motywację) - możliwość podporządkowania emocji wybranym celom, np. wchodząc do nowej grupy boję się braku akceptacji, ale jeśli mam cel, choćby taki instrumentalny (zależy mi, żeby zbliżyć się do tych osób, bo mogę odnieść z tego jakieś korzyści), to dzięki pamiętaniu o tym celu mogę ten strach usunąć / zmniejszyć - ten strach staje się mało ważny w obliczu celu - kora nie dopuszcza do "uprowadzenia".
4) 4) Empatia jako zdolność rozpoznawania emocji u innych - jest ona podobna do samoświadomości (nie możemy rozpoznawać stanów emocjonalnych innych, jeśli nie rozpoznajemy ich u siebie). Często traktujemy inne osoby jako przedmioty, w obliczu naszych problemów. Wtedy nie patrzymy na tę osobę jako na przeżywającą uczucia.
5) 5) Umiejętność nawiązywania i utrzymywania związków z innymi ludźmi, co jest pochodną rozpoznawania stanów emocjonalnych u siebie (samoświadomości), jak i u innych (empatii). To nawiązywanie i utrzymywanie związków z innymi ludźmi jest możliwe oprócz powyższego z właściwym dostosowaniem zachowania do warunków psychologicznych moich i innych - najlepszy jest "złoty środek" tzn. nie być zbyt konformistycznym, nie ulegać bardzo potrzebom innych, niedoceniając swoich potrzeb ani nie lekceważyć potrzeb innych. Na ile mogę zrezygnować z tego, co chciałbym dostać od innych ludzi?
Kompetencja interpersonalna - możliwość realizowania własnych celów, ale także umiejętność utrzymywania satysfakcjonujących kontaktów z partnerami naszych działań.



MOTYWACJA

Jest to proces kierunkowy, który warunkuje działania celowe człowieka, tak organizuje zachowanie człowieka, aby prowadziło ono, do osiągnięcia określonych, ważnych dla niego stanów rzeczy. Nieprawdopodobnie ważnym czynnikiem powodzenia naszego działania jest motywacja, bez niej nie osiąga się sukcesu; w naszej świadomości jest odczuwana jako chęć działania. Bez motywacji nasze działania są "męką pańską", nie dającą żadnych efektów.
Jaka motywacja, czyli jej treść. Dlaczego? Cel działania jest bardzo ważny, po pierwsze ze względu na zużycie energii, zmęczenie organizmu; po drugie - na ile osiągnę powodzenie. Upraszczając można ludzi podzielić na tych, którzy (1) podejmują działania bo boją się niepowodzenia oraz (2) na tych, którym potrzebny jest sukces. Dla jednego człowieka potrzeba sukcesu, dla drugiego strach przed niepowodzeniem będzie głównym motorem działania. Załóżmy, że obaj odnieśli sukces. Jeden z nich (2) poukładał sobie wszystko wcześniej, cel został osiągnięty, więc zapomina o tym, ta osoba nie czuje się zmęczona - ona potrafi natychmiast usiąść do następnego działania. Inna osoba (1) (np. student, który dostał piątkę, a uczył się ze strachu przed dwóją) - było to dla niej zachowanie szalenie energochłonne, po takim osiągnięciu celu jest absolutnie wykończona, nie ma siły się cieszyć. Poza tym, gdy ma niską samoocenę przypisuje sukces szczęściu.
Nie prawda, że brak emocji jest optymalnym stanem do działania; powinno być trochę (nie za dużo) emocji.
Motywacją opartą na lęku jest najłatwiej stymulować. Każdy ma jednak próg optymalnych emocji do działania. Jeden działa w lęku, drugi ma brak motywacji. Gdy weźmiemy ich do tablicy, ten o motywacji zerowej podnosi motywację i lepiej działa. Ta osoba, która wcześniej się bała, może zostać teraz przestymulowana i działa bardzo źle.
Warunki podstawowe procesu motywacyjnego. Co się musi zdarzyć, aby powstała motywacja?
1. 1. Człowiek musi czegoś potrzebować, tzn. że ma jakieś niezaspokojone potrzeby.
2. 2. Musi pojawić się jakiś czynnik, który pozwoli tę potrzebę zaspokoić - będzie użyteczny ze względu na zaspokojenie tej potrzeby.
3. 3. Człowiek musi być przekonany, że prawdopodobieństwo osiągnięcia tego czynnika w danych warunkach jest większe niż 0.
Rozważmy taki przykład. Ktoś ma potrzebę osiągnięć. Mogą być 2 różnecele. Zastanawia się, co jest bardziej ważne. Na ostateczny wybór celu będzie miało wpływ prawdopodobieństwo. Formułując cele, które chcemy osiągnąć, bierzemy pod uwagę szanse. Po wyborze człowiek zaczyna organizować swoje działanie.
Motywacja to f(potrzeba, wartość celu, prawdopodobieństwo osiągnięcia celu). Jeśli choć jeden z tych czynników jest równy 0, motywacja jest zerowa! Z motywacją zawsze łączy się program działania, ukierunkowany na zdobycie określonej wartości. Co wpływa na ocenę prawdopodobieństwa? Te potrzeby, które uczestniczą w pojawieniu się motywacji, są elementem naszej osobowości. One są tymi czynnikami stałymi - mamy w miarę zamknięty repertuar potrzeb. Zmieniają się cele, ale służą tym samym potrzebom działania.
Wybierzemy spośród różnych obiektów w naszym otoczeniu ten, który najlepiej zaspokoi naszą potrzebę. Dany cel jest wartościowy, potrzebny jeśli przyczynia się do redukcji napięcia motywacyjnego. Napięcie motywacyjne to chęć do działania.
Na początku dana wartość jest antycypowana (przypisuję obiektowi określoną wartość, wybiorę ten obiekt, który ma największą wartość gratyfikacyjną.
Zdolność danego stanu rzeczy do redukcji napięcia motywacyjnego nazywamy wartością gratyfikacyjną. Np. jestem głodny, oceniam dostęp do różnych rzeczy, załóżmy, że mam do wyboru trzy. Po wyborze i zjedzeniu kanapki z serem napięcie motywacyjne nie spadło pomimo braku uczucia głodu. Kanapka z serem miała małą wartość gratyfikacyjną i nie zredukowała napięcia motywacyjnego. Dopiero kanapka z dżemem to zredukowała - jestem pełen zadowolenia, bo osiągnąłem to co chciałem.
Antycypując bierzemy pod uwagę poniższe rzeczy.
1) 1) Oceniamy wartości przez obowiązującą hierarchię, np. nie kupię malucha, bo on się nie liczy w moim środowisku.
2) 2) Im coś jest mniej dostępne tym jest dla nas wartościowsze, ale jeśli p(x)=0 to brak motywacji.
3) 3) Im coś jest bardziej potrzebne, tym większa motywacja.
4) 4) Nasze poprzednie doświadczenia z obcowania z obiektami, wartość tych samych lub podobnych obiektów zainteresowania do pewnego momentu rośnie, później (gdy mamy czegoś dużo) - maleje. Często tragicznie maleje wartość rzeczy w momencie osiągnięcia (szczególnie, gdy mamy niską samoocenę).
5) 5) Ocena szans - prawdopodobieństwo obiektywne określonych zdarzeń, w naszej względnie obiektywnej wiedzy; ta ocena szans zawsze jest subiektywna. Mamy tendencję do przeceniania szans małych i niedoceniania szans dużych (uśredniania naszych szans). Po drugie ocena szans zależy od naszego doświadczenia. Inaczej oceniamy sytuację, gdy mamy z nią do czynienia po raz pierwszy, a inaczej, gdy bardzo często. Ważne jest jak ostatnio nam się powiodło w podobnej sytuacji. Bardzo wpływa na ocenę szans uogólniony obraz szans i własnej oceny, np. mówienie typu: "ja to nie mam szczęścia", albo "ja to zawsze mam szczęście". Na ocenę szans wpływa też wielkość motywacji. Jeśli coś bardzo chcę to mam skłonność do optymizmu.
Większość ludzi napotykając na niepowodzenie ma tendencję do wycofywania się. Powoduje to, że motywacja do powtórnych działań na rzecz danego celu spada. Niepowodzenie nie powoduje wycofania się, gdy:
a. a. mam względnie wysoką samoocenę (tak zinterpretuję niepowodzenie, że nie zablokuje moich działań);
b. b. mam wielką motywację;
c. c. jeśli mam przeświadczenie, że jest to częściowe, a nie całkowite, niepowodzenie.
Każdy proces motywacyjny jeśli już się pojawi można scharakteryzować przez 3 cechy.
1. 1. Każdej motywacji towarzyszą emocje; lepiej gdy są to emocje pozytywne - bardziej sprzyjają one działaniu.
2. 2. Po drugie każda motywacja ma kierunek: motywacja do (osiągnięcia przedmiotu pragnień) lub motywacja od (unikanie przedmiotów, które powodują szkodę lub przykrość). Ten kierunek wyraźnie wpływa na selekcję działań. Od kierunku motywacji zależy np. wybiórczość percepcyjna. Dostrzegam bodźce ważne ze względu na moją motywację, upiększam to co wybrałem (te bodźce). Selekcjonuję działania - działam tylko wtedy, gdy zbliża mnie to do celu. Ta selekcja działań tym jest większa im bliższy jest cel.
3. 3. Natężenie - wzbudzona motywacja powoduje stan aktywacji, czyli pobudzenia ośrodkowego układu nerwowego, następują zmiany energetyczne w zachowaniu. Natężenie motywacji wpływa na energię działania: tempo, wytrwałość i odporność na zmęczenie. Po drugie natężenie motywacji wpływa na sprawność działania, tzw prawa Yerkesa-Dodsona.
I W miarę wzrostu natężenia motywacji rośnie sprawność działania tylko do pewnego poziomu, po jego przekroczeniu spada.
II Im trudniejsze działanie człowiek ma wykonać, tym mniejszą motywację jest zdolny tolerować. Np. obniżamy motywację przed trudnym egzaminem
1[1] Poza tym istnieją jeszcze: formacja reaktywna (robienie rzeczy przeciwnej do tej, na którą się ma ochotę); fiksacja (zatrzymanie się na danym etapie rozwoju psychoseksualnego - opisane dalej); regresja (cofnięcie się do poprzedniego etapu); przemieszczenie (zmienia się obiekt zaspokajania popędu, także przemieszczenie popędu do kultury - sublimacja); intelektualizacja (zamiast uświadomienia sobie swojego problemu, mówienie o tym, że świat jest zły). (przypis - P. B.)
2[2] dokładnie można tę hierarchię potrzeb przedstawić jako trójkąt, w którym potrzeby umieszczone są od dołu do góry w następującej kolejności: potrzeby fizjologiczne, potrzeba bezpieczeństwa, potrzeba przynależności, potrzeba wolności, potrzeba samorealizacji (przypis P. B.)

3[3] Reakcje fizjologiczne determinuja intensywność emocji; dla określenia jej treści niezbędne jest oparcie się na sygnałach odbieranych ze swego bezpośredniego otoczenia (przypis P. B.)
4[4] Po percepcji następuje ocena bodźców, ocena pozytywna powoduje tendencję "ku bodźcom", negatywna - "od bodźców"; odczuwanej tendencji towarzyszy ukaład reakcji fizjologicznych, określany jako ekspresja; ostatnim krokiem jest działanie (rzeczywiste wycofanie lub zbliżenie). R. Lazarus, który rozwinął tę teorię wyróżniał ocenę pierwotną i wtórną; np. Jeśli po ocenie pierwotnej dana sytuacja wydaje się nam zagrażająca, to możemy albo podjąć działanie (ucieczka, atak), albo dokonać tzw łagodnego przewartościowania tj. zmienić ocenę sytuacji uznając ją za mniej groźną i zredukować negatywny stan emocjonalny (przypis P. B.)



Dane autora:




wiedza.diaboli.pl / Psychologia

190 IP banned